Krzesła biurowe pod lupą testera

person Opublikowany przez: Admin Strony list In: Nasze porady i omówienie produktów On:
Krzesła biurowe pod lupą testera

https://krzeslawarsztatowe.plPracujesz zdalnie? Oto idealne krzesło biurowe!

W obliczu kryzysu, inflacji i wcześniejszych lockdownów, nasza sposób pracy uległ znaczącej zmianie. Coraz częściej pracujemy zdalnie z domu lub w trybie hybrydowym, co wiąże się z redukcją kosztów utrzymania biur. Freelancerzy doskonale znają tę formę pracy, ponieważ w dużej mierze opiera się ona na pracy w domu. Jeśli zastanawiasz się, jak stworzyć idealne miejsce pracy, to mam dla Ciebie właściwy adres.

Na wstępie zaznaczę, że test polegał na pracy przez mój jeden dzień pracy na każdym z foteli. Swoimi subiektywnymi odczuciami podzielę się z wami już za chwilę. Jak wygląda moje środowisko pracy? Przede wszystkim pracuję przy biurku z regulowaną wysokością blatu, to wielce ułatwia odpowiednie ustawienie mebli. Pracuję z osobnym monitorem, zamocowanym na wieszaku biurkowym, mniej więcej na poziomie oczu. Drugiego monitora, który również zamocowałem na wieszaku, używam dodatkowo, gdy moja praca wymaga przepisywania, czy doczytywania tekstu lub spoglądania na dane do analiz.

Wróćmy do foteli – do testów otrzymałem trzy modele wyprodukowane przez polskiego producenta krzeseł, firmy Rosart z Pabianic. Trzy modele i zupełnie innych właściwościach, wybrane przekrojowo – od modelu budżetowego, przez futurystycznie wyglądający produkt ze średniej półki, po najwyższy model z katalogu Rosartu.

Swój test rozpocząłem od fotelu First MH. Tajemnicze oznaczenie MH wskazuje na to, że do stworzenia krzesła została użyta przewiewna, a zarazem wytrzymała siatka. Nią właśnie tapicerowane jest oparcie fotela. Siedzisko wykonano z wygodnej gąbki, obitej wytrzymałą tkaniną LENI. Oparcie wyprofilowano tak, by odcinek lędźwiowy kręgosłupa był podpierany. Poszczególne dźwignie służą do regulacji wysokości siedziska – odbywa się to z pomocą amortyzatora gazowego. Druga dźwignia służy do pochylania oparcia. Fotel ma dodatkowo regulowaną wysokość podłokietników, co jest niezwykle wygodne i pozwala precyzyjnie je ustawić w stosunku do blatu biurka.

Jako drugi na tapecie znalazł się futurystycznie wyglądający fotel Graphite MH. Tu również zastosowano oparcie z podparciem lędźwiowym wykończone siatką. Graphite MH wyposażono w regulowany w kilku płaszczyznach zagłówek, regulowane podłokietniki oraz wysokiej klasy mechanizm pozwalający na precyzyjne ustawianie wysokości i pochylenia oparcia. Zastanawialiście się czasem po co pod siedziskiem fotela znajduje się pokrętło? Służy do ustawienia oporu pochylenia oparcia – czyli wprost mówiąc – im bardziej je przykręcimy, tym ciężej będzie odchylać się oparcie. W Graphite MH możemy zostawić oparcie w pozycji niezablokowanej i wychylać się bez używania dźwigni. Na uwagę zasługują też podłokietniki – można ustawić ich wysokość, a także wysunięcie wprzód i rozstaw.

Trzecim i ostatnim fotelem jest flagowy model – Grand LT. Design zdecydowanie skierowany do miejsc prestiżowych, gabinetów osób zarządzających. Wyposażenie nie pozostawia złudzeń – to rzeczywiście jest diament w katalogu Rosart. Aluminiowa podstawa i elementy podłokietników, skórzane obicie, mechanizm pozwalający na na regulowanie wysokości oraz pochyłu siedziska i oparcia. Na tym fotelu możesz rzeczywiście poczuć się jak dyrektor zarządzający – pachnie komfortem i jakością. Moją uwagę zwracają też przeszycia na oparciu – podkreślają, że mamy do czynienia z segmentem Premium.

Jak wypadły wrażenia z pracy? Moim faworytem stał się, mimo zachwytu nad modelem Grand LT, Graphite MH. Fotel ma wszystko, czego potrzebuję w miejscu pracy. Dlaczego? Tylu możliwości regulacji nie miał żaden inny model. Graphite’a MH mogłem dopasować dokładnie do swojej sylwetki i biurka, a by peanów nie było dość – ten fotel ma niezwykle wygodne siedzisko.

Co z pozostałymi fotelami? Grand LT – to drugie miejsce w moim rankingu. Bardzo dobrze pracuje się na tym modelu, jednak przy dłuższej pracy Graphite MH okazał się wygodniejszy. Jasną sprawą jest to, że wspomniany zwycięzca mojego rankingu nie nadaje się do gabinetów prezesów, szczególnie gdy są klasycznie urządzone. Moje miejsce pracy to kącik dla nerda, więc o skórzanej tapicerce nigdy nie myślałem.

Na trzecim miejscu znalazł się First – model o nieco mniejszych gabarytach, niż pozostałe. To właśnie sprawiło, że dla osoby mojej postury, był najmniej wygodny. Idealnie sprawdzi się dla osób o BMI mieszczącym się w zaleceniach lekarzy. Dla mnie pozostał jednak na miejscu trzecim. First świetnie sprawdzi się, gdy zwyczajnie nasz czas pracy przy biurku jest krótszy, niż moje 8-12 godzin.

Wszystkie dostarczone do testów fotele znajdziecie na stronie https://krzeslawarsztatowe.pl – tam koniecznie obejrzyjcie też pozostałe modele. Szczególnie polecam Waszej uwadze wprost obłędnie wyglądający fotel Loft.

Niedziela Poniedziałek Wtorek Środa Czwartek Piątek Sobota Styczeń Luty Marzec Kwiecień Maj Czerwiec Lipiec Sierpień Wrzesień Październik Listopad Grudzień